Wywiad z Patrykiem Dziamskim – szefem kuchni

patryk_dziamskiPatryk Dziamski swoje doświadczenie w branży gastronomicznej zdobywał przez wiele lat, ucząc się oraz pracując podczas staży we Francji, Barcelonie, Londynie, Madrycie oraz w Polsce. Uczestnik czwartej edycji programu TOP CHEF Polska. Juror L’Art de la cuisine Martell 2016.

Wywiad z nim przeprowadziła Michalina Chołuj, a oto jego fragmenty:

M.C.: Masz jakieś autorytety?

P.D.: Chyba już z tego wyrosłem. Gastronomia teraz weszła w taką nienajlepszą fazę, gdzie wszyscy wszystko wiedzą, świetnie znają każdy produkt i każdą technikę. Dlatego trudno znaleźć osoby, które można by nazwać autorytetami. Za granicą jest ich trochę, nie tylko nazwisk z pierwszych stron gazet, ale też mniejszych, niemieckich, skandynawskich… Myślę, że dzisiaj siła jest nie w celebrytach ale w mniejszych postaciach.

M.C.: Gdybyś miał wybrać jednego szefa kuchni, pracującego lub nie, żeby z nim współpracować to kto by to był?

P.D.: Na pewno David Muñoz z DiverXo w Madrycie. Młody chłopak, który w wieku 26 lat osiągnął jedną restaurację dwugwiazdkową i jedną jednogwiazdkową. Myślę, że jego kuchnia i to co robi jest bardzo kreatywne, twórcze i wyjątkowe. Jest nieszablonowy.

M.C.: Ciekawe jakie byłyby efekty takiej współpracy. Jakie jest Twoje podejście do tworzenia nowych potraw? Idziesz w stronę najnowszych trendów czy trzymasz się tradycji?

P.D.: Jestem tradycjonalistą, to co proste jest najlepsze, nie ma sensu za bardzo czegoś „udziwniać”.

M.C.: Rzeczywiście, najważniejsze jest to, żeby znać się na tym co się robi i robić to dobrze. A skoro jesteśmy w tym temacie, co myślisz o coraz liczniejszej grupie blogerów kulinarnych i „samozwańczych krytyków”?

P.D.: Ja nazywam to „wytworem polskim”, ktoś zauważył, że można na wyrażaniu swoich opinii zarobić więc teraz coraz więcej osób tego próbuje. To są osoby, które są przekonane o tym, że wszystko wiedzą najlepiej. To jest wręcz nienaturalne… Żeby komuś doradzać czy oceniać go, najpierw powinno się samemu zdobyć potrzebną wiedzę i doświadczenie. Niestety obecnie najbardziej sprzedają się postaci medialne, które robią wokół siebie dużo szumu, a nie profesjonaliści, którym zależy na wartości merytorycznej.